Co do obchodów świąt ŚJ - sam poszedłbym z czysto antropologicznej ciekawości.
Ahh, ja też:P tylko trochę się boję, nigdy nie bylam w takim miejscu (no, oprócz kościoła). Może jeśli uda mi się namówić kogoś żeby poszedł ze mną, to wtedy;p
Skoro nie wierzysz, to czemu tak bronisz katolicyzmu? ;)
Bronię go tak, jak bronię islamu, buddyzmu i ateizmu - jeśli ktoś atakuje jakąś grupę zarzucając jej rozmaite kretynizmy, uogólnia i posługuje sie stereotypami - staje w obronie obiektywizmu. Postawiłem sobie za cel walczyć z każdym przejawem nietolerancji wobec innych i dostrzegania przez ludzi tylko jednej strony wszystkiego. Świat nie jest czarno-biały. Tyle.
@up: wątpię, byś kogoś namówiła, bo ludzie często mają uprzedzenia odnośnie ŚJ i panicznie boją się werbunku, prania mózgu i zdrady własnej religii. Niesłusznie, można interesować się innymi wierzeniami choćby ze wspomnianych przeze mnie przyczyn antropologicznych. Albo z czystej ciekawości.
wątpię, byś kogoś namówiła, bo ludzie często mają uprzedzenia odnośnie ŚJ i panicznie boją się werbunku, prania mózgu i zdrady własnej religii. Niesłusznie, można interesować się innymi wierzeniami choćby ze wspomnianych przeze mnie przyczyn antropologicznych. Albo z czystej ciekawości.
Ha!;P rozmawiała ze mną jedna dziewczyna z mojej szkoły, też ŚJ i powiedziała że może iść ze mną. Wstępnie się zgodziłam:P
zdam wam relację jeśli pójdę;]
Nick na CM: Raymaniac
Posty: 1101 Sk±d: Z Nienacka
Wys³any: 2009-03-29, 17:25
ŚJ nie lubię i poprostu nie trawię. Szanuję ich przekonania, niech sobie wierzą w co wierzą, ale krew mnie lekko zalewa, gdy zaczepiony na ulicy jestem chcąc nie chcąc zmuszony z nimi dyskutować, jednocześnie trzymając plik "Strażnic" i innych ulotkowych pierdół wciskanych mi w ręce. Żeby nie było, nie jestem płomiennym obrońcą katolicyzmu w dyskusjach- wręcz przeciwnie, w ostatnie wakacje odbyłem na ulicy trwająca bagatela dwie godziny dyskusję z baptystami i koniec końców w dużej mierze się z nimi zgodziłem, chociażby co do idiotyzmu chrztu niemowląt.
Cytat:
Krucjaty (na każdej wojnie się wtedy zabijano, a zauważ, że to muzułmanie mordowali pielgrzymów, podczas gdy Królestwo Jerozolimskie zapewniało swobodę podróżowania Arabom, którą pogwałcił dopiero Chatillon - efektem była bitwa pod Hattin 1187) i ich legenda są nieźle podretuszowane. Faktem jest, że po zdobyciu Jerozolimy krzyżowcy podpalili synagogę i wyrżnęli uczonych z meczetu Al Aksa, ale słowa o morzu krwi do kolan to zwykła bujda - jak w każdej kronice. Poczytaj sobie choćby opisy broni (kilkusetmetrowe wieże oblężnicze :D) a przekonasz się , jaką ówcześni skrybowie mieli fantazję
A ponadto podczas IV krucjaty złupiono sojusznika w postaci Bizancjum i utworzono na jego terenie Państwo Łacińskie, podczas krucjaty dziecięcej sprzedano jej uczestników w niewolę muzułmańską, w międzyczasie rozpoczynajac "przy okazji" prześladowania Żydów. Błahostka ;]
Nick na CM: smalltomasz
Posty: 503 Sk±d: Od rzeźnika wracam
Wys³any: 2009-03-29, 17:40
ŚJ? Dlaczego oni zawsze pukają do drzwi mojego mieszkania, gdy mam dni wolne i śpie do późna? Dlaczego nawrzucają mi zawsze do rąk roczną prenumeratę tej ich całej Strażnicy zanim zrozumiem z kim rozmawiam. Niech sobie wierzą, ale niech zrezygnują z tego zawracania głowy ludziom w ich własnych domostwach...
_________________ A nurse! a nurse! My kingdom for a nurse!
Nick na CM: kahn39/musialmati
Posty: 1468 Sk±d: Wroclaw
Wys³any: 2015-01-23, 21:46
Jak od około 10. roku życia nie chodziłem w ogóle do kościoła, tak rok temu znowu zacząłem. Tzn. poszedłem sobie, żeby zobaczyć, czy to fajnie. No i fajnie. W następną niedzielę też poszedłem. I tak dalej, i tak dalej. Na pewno przekonał mnie do tego super ksiądz (szkoda, że tylko pół roku go posłuchałem), no i sytuacja życiowa (jak trwoga, to do Boga). Teraz sytuacja życiowa jest w porządku, ale nie odsuwam się. Nie jestem jakimś super przykładnym katolikiem. Zawsze mówiłem o religii dobrze, teraz zmieniło się jedynie to, że uczestniczę w życiu parafii.
Nick na CM: Raymaniac
Posty: 1101 Sk±d: Z Nienacka
Wys³any: 2015-01-24, 00:09
Generalnie to przestałem chodzić do kościoła lata temu (ostatni prawilny raz to chyba wczesny rok 2012, gdy miałem wybitną potrzebę wewnętrzną aby wpaść na mszę). Nie lubię polskiego kościoła, z fajnymi księżmi straciłem kontakty już w licbazie, kiedy większość przeniesiono na jakieś inne parafie. Nad swoją wiarą się już specjalnie nie zastanawiam, bo etap wielkiego uduchowienia też mam dawno za sobą - może dlatego, że znudziło mi się wieczne dywagowanie nad istnieniem czegoś/kogoś, kogo istnienie jest udowodnione na poziomie podobnym do rajowego człowieka bez ciała™.
Chociaż lubię iść w wigilię na pasterkę, klimat jest przedni.
Nie mo¿esz pisaæ nowych tematów Nie mo¿esz odpowiadaæ w tematach Nie mo¿esz zmieniaæ swoich postów Nie mo¿esz usuwaæ swoich postów Nie mo¿esz g³osowaæ w ankietach Nie mo¿esz za³±czaæ plików na tym forum Mo¿esz ¶ci±gaæ za³±czniki na tym forum